jon-tyson-1109705-unsplash

Rzeczywista pomoc prawna czy wybór mniejszego zła?

Chodzi o działanie adwokata wyznaczonego z urzędu pełnomocnikiem uczestnika w sprawach o umieszczenie w szpitalu psychiatrycznym lub w Domu Pomocy Społecznej (na mocy przepisów Ustawy z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego – Dz.U. Nr 111, poz. 535). Tylko w ciągu ostatniego roku zdarzyło mi się występować w kilku takich sprawach (niepokojący jest dla mnie sam ten przyrost ich ilości, wcześniej podobne sprawy zdarzały się, ale nie w takiej częstotliwości). Problemem jest brak merytorycznego lub nawet faktycznego kontaktu z reprezentowanym (uczestnik najczęściej żyje w swoim świecie lub prowadzi „wędrowny tryb życia”, które to okoliczności uniemożliwiają kontakt z pełnomocnikiem). Jedyne co zainteresowany wyraża kategorycznie i w sposób nie budzący wątpliwości to brak zgody na umieszczenie go w stosownej placówce (choć często brak stanowiska i w tej kwestii).
A zatem: czy adwokat ma skarżyć orzeczenie sądu I instancji w takich sprawach – w przypadku gdy jego Klient nie zgadza się z rozstrzygnięciem o umieszczeniu go w szpitalu lub DPS-ie (bądź w ogóle nie wyraził stanowiska), a jednocześnie rozstrzygnięcie to jest w sposób oczywisty merytorycznie zasadne?
Próba znalezienia jednoznacznej odpowiedzi poprzez analizę przepisów i podobnych przypadków innych pełnomocników nie doprowadziła do konstruktywnych wniosków.
Jak się okazuje, problem jest tyleż powtarzalny, co w zasadzie nierozwiązywalny. Sprowadza się bowiem najczęściej do trudnego wyboru pomiędzy udzieleniem pomocy prawnej z uwzględnieniem woli reprezentowanego (ale nie koniecznie jego dobra) – a tylko formalnym zapewnieniem tejże pomocy (przy jednoczesnym uwzględnieniu dobra wszystkich zainteresowanych).
Oto zebrane w jednym miejscu krótkie refleksje pełnomocników:

Palestra Polska – Trudne wybory adwokatów: ochrona zdrowia psychicznego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.