Odmrażanie pracy sądów?

Jakkolwiek sądy (które w ograniczonym zakresie pracowały w pierwszych miesiącach pandemii) zwiększają zakres spraw do orzekania na rozprawach (zaczyna się rozpoznawać sprawy spoza dotychczasowego katalogu spraw pilnych), trudno to nazwać powrotem do normalności.

W krakowskich sądach rejonowych widać to już przed wejściem głównym, gdzie ustawiono dwa duże namioty służące weryfikacji celu wizyty w sądzie oraz selekcji petentów.

Wejście do krakowskich sądów rejonowych – 2 czerwca 2020 r. (namiot lewy wejście na rozprawy, namiot prawy petenci Biura Obsługi Interesantów, Krajowego Rejestru Karnego i kas)

Oczywiście wpuszczane są wyłącznie osoby w maseczkach. Najpierw sprawdzany jest powód wizyty w sądzie (kogo nie ma na liście osób uczestniczących w rozprawie, nie jest zapisany do czytelni lub nie ma innej konieczności wejścia do sądu raczej nie zostanie wpuszczony). Ponadto każdy petent zostaje poddany mierzeniu temperatury i musi zdezynfekować ręce. W godzinach porannych (ja byłem dziś przed 9.00) przejście całej procedury chwilę trwa, więc trzeba sobie zabezpieczyć dodatkowe 15-20 minut czasu przed rozprawą.

Sama rozprawa też ma specyficzny przebieg: uczestnicy w maseczkach, przesłuchuje się ograniczoną liczbę świadków, zarządzane są przerwy dla wietrzenia i dezynfekcji sali…

O normalności trudno także mówić w zakresie wznowienia pracy przez Biuro Obsługi Interesantów oraz Czytelnię Akt.

Niestety wszystko wskazuje na to, że ten dziwny stan potrwa jeszcze długo…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.