20 września 1926 r. w Cicero w stanie Illinois Earl „Hymie” Weiss dokonał drugiego nieudanego zamachu na Ala Capone.

Earl „Hymie” Weiss.
Przed 1926.
Domena publiczna,
via Wikimedia Commons
Earl „Hymie” Weiss (1898-1926), urodzony w Sieradzu jako Henryk Wojciechowski, znany też jako „Hymie The Polack” był jednym z członków chicagowskiego gangu Northsiders. Na początku prohibicji jego gang współpracował z gangiem Ala Capone (1899-1947), potem jednak drogi wspólników rozeszły się – po czym obie strony uznały, że ich interesy wymagają wyeliminowania konkurencji.
Najpierw nieznani sprawcy zastrzelili szefa gangu Northsiders Diona O’Baniona w 1924 r., następnie „Hymie” Weiss, który został jego następcą uznał za konieczne wyrównanie rachunków.
W tym celu wraz z George’em „Bugsem” Moranem (1891-1957) 12 stycznia 1925 r. zorganizował zamach na Ala Capone. Ostrzelano jego samochód przed restauracją w Chicago, przypuszczalnie dość niestarannie, gdyż ranny został tylko kierowca, a sam Al Capone wyszedł bez szwanku. Wkrótce po tym incydencie zamówił opancerzonego Cadillaca.
„Hymie” Weiss jednak nie zrezygnował i drugą próbę podjęto 20 września 1926 r. w barze w Cicero, gdzie urzędował Al Capone. Ponownie pomimo użycia broni maszynowej (ponoć z Thompsonów wystrzelono około 1000 pocisków) Al Capone ocalał, niemniej jednak chyba mocno się zirytował i postanowił ostatecznie załatwić sprawę.
Trzy tygodnie później, 11 października 1926 r. nieznani sprawcy strzelali do Weissa, który zmarł w drodze do szpitala. Rozpętana wojna gangów znalazła swój punkt kulminacyjny w masakrze w dniu św. Walentego w 1929 r.
Sam „Hymie” Weiss został zapamiętany jako „jedyny człowiek, którego bał się Al Capone”. Niektórzy przypisują mu też autorstwo frazy „Let’s take him for a one way ride”…
AKTUALIZACJA 20.09.2025 © ŁUKASZ SOBANIAK
Hymie Weiss. My Al Capone Museum. 2005.